Zainteresowani wiedzą, reszta pewnie ma to gdzieś - jesteśmy już po egzaminach gimnazjalnych. Niedawno dowiedzieliśmy się, czy cała nasza dziesięcioletnia edukacja i rok ostrego rycia testów próbnych poszedł... uprawiać brutalną miłość fizyczną. Ja wiem, to nie jest matura, ale nerwy podobne, bo od tego tez sporo zależy, a nigdy nie wiadomo, co też geniusze układający test wymyślili. Oczywiście jak zwykle zaatakowali tą flankę, na której nikt nie spodziewał się ataku, bo "to byłoby zbyt głupie". Co mogło zaprzepaścić nasze marzenia o okrągłym 50?
1. Zmienianie polityków
Od zarania dziejów wszyscy głowią się nad tym pytaniem, a tu gimnazjaliści mieli powiedzieć, co moze wpłynąć na decyzje władz gminy. Niestety, arsenał sprzętów i pomysłow, które niejeden z piszących stosował w praktyce, a praktycznie każdy o nim słyszał w telewizji, został skasowany jednym słowem - legalny.
2. Zero lektur
Co prawda dla większości to była zaleta, ale ja się podłamałem - rozprawka nie dająca żadnych szans na podparcie się lekturą (na upartego można było, ale to byłoby zdecydowanie udziwnianie). Czemu źle? Primo - nauczyciele ostrzegają, że w wypadku tak nietypowej rozprawki nie wiadomo, co będzie punktowane. Secundo - zatwardziały czytelnik (jak ja) na pewno swoją ulubioną książką jest w stanie podeprzeć wszystko. Ja pod tym względem byłem pewny siebie, bo saga Sapkowskiego jest bogata w różne wątki, a w razie co miałem w zapasie całą serię o Harrym Potterze i parę książek Kinga, a i lektury znam niezgorzej. Cóż za zawód!
3. Radioaktywne biedronki
Czyli świetny przykład wiedzy wykorzystywanej w praktyce - jakbyście nie mieli co zrobić z nadmiarem radioaktywnego pierwiastka, wzywajcie oddział superbiedronek i posprzątane! A jak coś to wezwą mszyce i będzie lajtowo.
4. Brak matematyki
Ilości łez wylanych przez nauczycieli matematyki nie są w stanie opisać liczby. Cały rok powtarzania praktycznie na marne, a zadań z matematyki było jak na lekarstwo. A przydałoby się, chociażby takie "2+2*2=?".
5. Fizyka
Bo ona demotywuje najbardziej - wystarczy to, że była. Jeśli jesteś fizykiem, to oszczędź sobie komentarzy. Fizyka to najbardziej niekochany przedmiot gimnazjum, nie zmienisz tego.
W sumie te pięć rzeczy wystarczy, żeby rozeznać, bo było niefajne - trudny test matematyczno-przyrodniczy, średni human i banalny język (obydwa, ja pisałem angielski, ale niemiecki podobno też łatwy). Tymczasem pozdrowienia dla maturzystów.
Have fun!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz